Zna­ny ko­neser ku­lina­riów z Warszawy Uwiel­biał sior­bać z wa­gi upławy A co­miesięczne krwawienie Je­mu wniebowstąpieniem Słusznie nie uwie­rzył Nob­lis­tce, co pi­sała - nic dwa razy. Auto­rem jest Bo­nifa­cy Gul­ge­wanc - trze­ciej skład­ni fyr­fli połówka druga.


zna­ny-ko­neser-ku­lina­riów-z warszawy-uwiel­biał-sior­bać-z wa­gi-upławy-a-co­miesięczne-krwawienie-je­mu-wniebowstąpieniem
fyrflezna­nyko­neserku­lina­riówz warszawyuwiel­białsior­baćz wa­giupławyco­miesięcznekrwawienieje­muwniebowstąpieniemsłusznienie uwie­rzyłnob­lis­tceco pi­sała nicdwarazyauto­remjest bo­nifa­cygul­ge­wanc trze­ciejskład­nifyr­flipołówkadrugazna­ny ko­neserko­neser ku­lina­riówku­lina­riów z warszawyz warszawy uwiel­białuwiel­biał sior­baćsior­bać z wa­giz wa­gi upławyco­miesięczne krwawieniekrwawienie je­muje­mu wniebowstąpieniemwniebowstąpieniem słuszniesłusznie nie uwie­rzyłnie uwie­rzył nob­lis­tce nic dwadwa razyauto­rem jest bo­nifa­cyjest bo­nifa­cy gul­ge­wanc trze­ciej skład­niskład­ni fyr­flifyr­fli połówkapołówka drugazna­ny ko­neser ku­lina­riówko­neser ku­lina­riów z warszawyku­lina­riów z warszawy uwiel­białz warszawy uwiel­biał sior­baćuwiel­biał sior­bać z wa­gisior­bać z wa­gi upławyupławy a co­miesięcznea co­miesięczne krwawienieco­miesięczne krwawienie je­mukrwawienie je­mu wniebowstąpieniemje­mu wniebowstąpieniem słuszniewniebowstąpieniem słusznie nie uwie­rzyłsłusznie nie uwie­rzył nob­lis­tce nic dwa razyauto­rem jest bo­nifa­cy gul­ge­wanc trze­ciej skład­ni fyr­fliskład­ni fyr­fli połówkafyr­fli połówka druga

Tem­pe­ratu­ra pieca jest tem­pe­raturą wsadu. Ćoća Zośa in­spi­rowa­na przez ukochaną F Poszedłem zaczer­pnąć ze źródła, Lecz właśnie biło ko­muś na dekiel. Wuj Stach też inspirowany Tek­sty, jeśli są życiowe, To prze­ważnie nie są majowe. Jo­natan Fyr­fl - zaś inspirowany. Dob­rze jest gdy anioły wiedzą, Że życie człowieka, to chodze­nie po ziemi. Bo­nifa­cy Gyl­ge­wanc oczy­wiście inspirowany.Za książką kry­je się autor. Je­go pi­sanie jest więc zaw­sze lis­tem do czy­tel­ni­ka. Pisze­my zaz­wyczaj lis­ty do przy­jaciół. Książka jest lis­tem auto­ra do przyjaciela.Niewielu ludzi myśli dwa, trzy razy do roku. Ja zdobyłem sławę, robiąc to raz albo dwa razy na tydzień.Kto się dwa razy potknie na kamieniu, trzeci raz może go nim w łeb. Nie ma żadnej wymówki, kto w jednym dwa razy błądzi.Kropla przebija kamień, upadając nie dwa razy, lecz często; tak człowiek staje się rozumny, czytając nie dwa razy, lecz często.Nikt by nie uwie­rzył, ja­kie mnóstwo łez mieści się w ko­biecych oczach.