znałem-go bar­dzo-dob­rze-był-moim-przy­jacielem-ale-nie-nie wiem-cze­mu ę-za­bił-sko­ro-był-przy­jacielem-to cze­mu-nie pomógł 
nighthuntressznałemgo bar­dzodob­rzebyłmoimprzy­jacielemalenienie wiemcze­mu sięza­biłsko­roto cze­munie pomógł znałem go bar­dzogo bar­dzo dob­rzedob­rze byłbył moimmoim przy­jacielemale nienie wiem cze­mu sięsko­ro byłbył przy­jacielemznałem go bar­dzo dob­rzego bar­dzo dob­rze byłdob­rze był moimbył moim przy­jacielemsko­ro był przy­jacielemznałem go bar­dzo dob­rze byłgo bar­dzo dob­rze był moimdob­rze był moim przy­jacielemznałem go bar­dzo dob­rze był moimgo bar­dzo dob­rze był moim przy­jacielem

Przy­jaciel, które­go tra­cisz, nig­dy nie był twoim przy­jacielem. Był uzur­pa­torem przyjaźni.Mężczyznę można „wy­kas­tro­wać” jed­nym zda­niem: wolę, abyś był moim przy­jacielem niż kochankiem.Nie ma piękniej­sze­go doświad­cze­nia niż fi­lozo­ficzna roz­mo­wa z przy­jacielem po ciężkim dniu przy szklan­ce wo­dy i papierosie.Był przy­jacielem, który zmieni się we wro­ga, aby po­zos­tać przyjacielem.Nie można być przy­jacielem dla ko­gokol­wiek, nie będąc przy­jacielem dla siebie.Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie..